"A co na obiad?" - czyli planer posiłków i lista zakupów do druku





Znowu nie wiesz, co na obiad? W mojej rodzinie, od kiedy pojawiło się dziecko, było coraz mniej czasu na gotowanie i myślenie o posiłkach. Codzienny problem z brakiem pomysłu i składników był frustrujący. Jak sobie z tym poradziliśmy?





Od kiedy skrupulatnie planujemy posiłki z wyprzedzeniem, problem się skończył 😊 Chociaż takie rozpisywanie każdego posiłku w tygodniu może wydawać się żmudnym zajęciem, ostatecznie jest to krok ułatwiający życie.


Zaczynam od wypisywania obiadów, które najczęściej robimy. Potem dopisuję w każdym tygodniu jakieś niestandardowe dania, aby do naszego menu nie wkradła się rutyna. Dzięki planowaniu możemy kontrolować np. ilość spożywanego mięsa czy jajek w ciągu tygodnia. Oczywiście są dni, kiedy nie zerkamy na planer i zamawiamy pizzę :)







Kiedy plan posiłków jest wypełniony, zabieram się za listę zakupów, która odnosi się właśnie do tego planu. Wtedy dokładnie widzę czego i w jakiej ilości potrzebuję. Nie kupujemy już na zapas, aby nie magazynować niepotrzebnie żywności. W ciągu tygodnia dopisuję na listę podstawowe produkty, których zabraknie np. mleko czy cukier.



Poświęć raz w tygodniu 10 min na wypisanie planu i listy zakupów. Prawdopodobnie nie usłyszysz już hasła : A co na obiad? 😊

Brak komentarzy